poniedziałek, 30 maja 2016

,,Wojownicy. Ogień i lód'' Recenzja 14



Głęboko w mrokach lasu cztery klany wojowniczych kotów współżyją w niełatwej harmonii. Na horyzoncie pojawiają się jednak nowe niebezpieczeństwa... 

Ognista Łapa jest już pełnoprawnym wojownikiem Klanu Pioruna, jednak to nie koniec jego kłopotów. Nadchodzi zima, koty z Klanu Rzeki spoglądają groźnie na ziemie bogatszych w pożywienie klanów, a słaby Klan Wiatru ze wszystkich sił stara się uniknąć zagłady. Rosnące napięcie między klanami przekształca się w otwarty konflikt. 


Tymczasem Ognista Łapa obawia się zdrady wśród swoich...


AUTOR:
Erin Hunter

LICZBA STRON:
400

WYDAWNICTWO:
Nowa Baśń

DATA PREMIERY:
19 lutego 2016

MOJA OPINIA:
Jak już doskonale wiecie pierwszy tom wojowników bardzo mi się spodobał, wiec postanowiłem sięgnąć po drugi i był to bardzo dobry wybór. Aż strach się przyznać, że ,,Ogień i lód'' czytałem ponad trzy tygodnie. Ale dziś ją skończyłem! I znów jestem bardzo zły na autorkę. Jak można kończyć tomy w tak ekscytujących momentach? Przechodząc do całokształtu powieści. I LOVE IT! Nie patrze już na narastające napięcie między klanami, po prostu tą książkę trzeba przeczytać. Chociażby po to żeby poznać nowych, bardzo ciekawych bohaterów, którzy dodają wiele dobrego do książki. W tym tomie tak naprawdę dzieje się prawie wszystko, od niejasnych wątków miłosnych między kotami, poprzez wielką przyjaźń i nienawiść, aż do walk. Gdy czytałem ,,Ogień i lód'' co chwilę śmiałem się z zachowań Ognistego Serca, jego przyjaciół i wrogów. Ale czasem też miałem zamiar porządnie trzepnąć któregoś bohatera po głowie za jego głupie zachowanie. Koniec końców autorka znów pozostawiła wielki niedosyt po skończonej powieści. Teraz tylko czekać na trzeci tom tej przewspaniałej serii, którą stworzyła Erin Hunter. Całe szczęście premiera już w lipcu tego roku, a trzeci tom można już zamówić w przedsprzedaży na stronie wydawnictwa!


OCENA NA LUBIMY CZYTAĆ:
10/10 ! 

CZY POLECAM?
Jak ja mógłbym wam nie polecić tej wspaniałej książki? Jasne, że ją polecam!

Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń!

Jeszcze na koniec chciałbym pokazać Wam zdjęcia, które zrobiłem wczoraj na ogrodzie moich dziadków.



5

sobota, 28 maja 2016

,,Nieskończona Przestrzeń Snu'' Recenzja 13




Nina Skowrońska, wyróżniająca się studentka piątego roku dreamologii na Uniwersytecie Marzeń Sennych, nie potrafi zinterpretować na gruncie naukowym konwencji ani natury snu, który ją nawiedził. Sprawa okazuje się tak poważna, że jej opiekun naukowy decyduje się zorganizować w przestrzeni Świata Realnego spotkanie międzynarodowego grona największych autorytetów UMS. Ich wnioski są alarmujące: Nieskończonej Przestrzeni Snu grozi zagłada. 
Czy uczeni dreamolodzy zdołają jej zapobiec? Wróg nie przebiera w środkach, Siły Wiecznej Pustki działają nie tylko w przestrzeni snu, przenikają też do Świata Realnego. Od tej chwili żadna ze znanych przestrzeni nie gwarantuje Ninie bezpieczeństwa. W tej sytuacji koniecznością jawi się kreacja nowej i niezależnej przestrzeni tymczasowego trwania – Pałacu Luster. 


Zmysłowa i erudycyjna zarazem proza Jana Drożdża zaskakująco dowodzi, że technika oniryczna może stanowić niezwykle sprawne narzędzie diagnozy współczesnej kultury.

AUTOR:
Jan Drożdż

LICZBA STRON:
368

WYDAWNICTWO:
Novae Res

DATA PREMIERY:
15 marca 2015

MOJA OPINIA:
,,Nieskończona przestrzeń snu'' zapowiadała się dość ciekawie. Dwa niby oddzielne, a jednak powiązane ze sobą światy. Nie wydawało mi się, że będzie to aż tak ciężkie do czytania. Nie chodzi o fabułę, lecz o język jakim posłużył się autor pisząc swoją debiutancką powieść. Pomysł był ciekawy, bohaterzy całkiem dobrze wykreowani. Przyczepić się mogę jedynie do zbyt naukowego języka użytego w książce. Wydaje mi się, że osoby w moim wieku i młodsze nie zrozumieją wielu słów. Książka według mnie jest skierowana do odrobinę starszych czytelników. Ja ''poległem'' po około 160 stronach. Ale wiem, że po tę pozycję sięgnę za rok, może dwa i na blogu ponownie pojawi się jej recenzja.

OCENA NA LUBIMY CZYTAĆ:
4/10

CZY POLECAM?
Tak szczerze, to nie wiem czy mam ją polecać czy nie...

Za możliwość przeczytania tej książki bardzo gorąco dziękuje autorowi! 
Link do jego panpage 

I dwa zdjęcia zrobione przeze mnie w Zamku w Rydzynie.


0

piątek, 13 maja 2016

,,Pamiętnik Lesbijki'' Recenzja 12


Utwór obrazoburczy i prowokujący, pełen skrajności – z jednej strony pokazujący w sposób realistyczny i obnażający życie współczesnej młodzieży, z drugiej zaś traktujący o kwestiach egzystencjalnych, problemach płci, orientacji seksualnej, uprzedzeniach i stereotypach, a także o uczuciach przyjaźni i miłości.

Powieść, napisana w sposób stanowiący połączenie strumienia świadomości i narracji pierwszoosobowej, ukazuje pełen odważnych oraz niebezpiecznych zabaw świat współczesnej młodzieży przez pryzmat doświadczeń ponadprzeciętnie inteligentnej i nadwrażliwej dziewczyny, która, czując wobec niego nieznośny dystans, stara się na różne sposoby go zrozumieć i zarazem nie zatracić siebie.

Akcja powieści, w której nie brakuje imprez, seksu i przemocy, przepleciona jest rozważaniami i obserwacjami z pogranicza filozofii, psychologii oraz socjologii, które stopniowo zarysowują skomplikowany światopogląd głównej bohaterki, stykającej się z ludźmi najróżniejszego typu – od najbardziej prymitywnych po najbardziej wyrafinowanych, od pospolitych po nietuzinkowych, od dobrodusznych po nikczemnych, od przyjacielskich i swojskich po obcych i niezrozumiałych.

AUTOR:
Eryk Edwardsson

LICZBA STRON:
240

WYDAWNICTWO:
Wieża Czarnoksiężnika

DATA PREMIERY:
25 maja 2015


MOJA OPINIA:
Tak więc dziś przychodzę do was z recenzją tej oto książki, która mi się zbytnio nie podobała. Nie moja tematyka i raczej już nie sięgnę po książki podobne do ,,Pamiętnika Lesbijki''. Fakt, czytając tą pozycję możemy "zobaczyć" jak żyje główna bohaterka. Na początku zacząłem liczyć ile przekleństw pojawi się w tej książce, ale po dziesięciu to mi się znudziło. Ale na pewno było tam tego dużoo więcej. 

OCENA NA LUBIMY CZYTAĆ:
Książka była okay... Czyli 5/10

CZY POLECAM?
Szczerze, to nie wiem czy ją Wam polecić czy nie. Jak widać książka była i ciekawa i momentami nudna.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Wieża Czarnoksiężnika!
2
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.