sobota, 27 sierpnia 2016

"PAX. Bjera" Recenzja 25

Data wydania: 22 września 2015
Liczba stron: 200
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ocena: 9/10


Tak jak obiecywałem, kolejna recenzja PAXa ukazuje się dwa tygodnie po poprzedniej. Zapraszam do czytania!


MIEJSCE AKCJI:
Póki co akcja każdego tomu toczy się w Mariefred i tu nie mam co pisać, więc odsyłam Was do innych recenzji. [TUTAJ] i [TUTAJ]

BOHATERZY:
Arlik, Viggo, Magnar i Estrid są jak zwykle najważniejszymi bohaterami w całym tomie. Do tej stawki powoli dołącza Iris lub jak kto woli Panna Nikt. ( Nie chodzi o Izę ;P)
Oczywiście w historii dużą rolę pełnią Anders i Layla, przygłupi Hey-Henry, nieznośny Simon i jego gang i najmniej przeze mnie lubiany Thomas od techniki ( Ojciec Simona)
Do tego poznajemy też Suggena i Galtena, kolegów z klasy Vigga. 


FABUŁA:
Na samym początku Viggo chce sprawdzić czy jak włoży się rękę śpiącej osoby do zimnej wody to ona popuści do łóżka. Niestety nic się nie dzieje, a raczej nic się nie dzieje w rzeczywistości, bo w głowie Arlika dzieją się dziwne rzeczy, sny prorocze. W całym Mariefred zaczynają ginąć rzeczy, pieniądze, telefony, tablety i wiele innych. Wszystkie podejrzenia spadają na Arlika. Lecz Estrid i Magnar wiedzą, że stoi za tym czarna magia.
Co lub kto kradnie rzeczy ludziom z Mariefred?
Czy Arlik zostanie oczyszczony z zarzutów?
I kim jest Iris?
Tego dowiecie się w "PAX. Bjera"!


OCENA BOHATERÓW;
Arlik i Viggo już w poprzednim tomie przestali mnie irytować i wciąż bardzo ich lubię. 
Magnar i Estrid są najbardziej wyluzowanymi i zabawnymi postaciami w tej serii. Kocham ich! (Ale bardziej Estrid :P)
Iris mnie irytowała, ale na końcu było wielkie zaskoczenie.
Co do Thomasa od techniki oraz Simona i jego "gangu" moja opinia się nie zmieniła. Nie cierpię ich! Nie są źle wykreowani, ale po prostu ich nie trawie. 
Każdy bohater jest bardzo dobrze wykreowany. Zarówno ten dobry, jak i ten zły.

OCENA FABUŁY:
Z tomu na tom fabuła jest coraz ciekawsza, coraz bardziej straszna. 
Co tu dużo pisać? Ta seria jest po prostu genialna. 
Rzadko kiedy przewidziałem co wydarzy się dalej. Autorki idealnie wyważyły dawkę emocji w każdym rozdziale, dzięki czemu cały czas chce się czytać dalej i poznać dalsze losy kruczych braci, ich przyjaciół i wrogów.
Po prostu musicie to przeczytać! ( Tak jak poprzednie tomy)
POLECAM!




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.